Na start Allegro, docelowo własny sklep. Allegro daje dostęp do klientów od pierwszego dnia i na tym się zarabia teraz. Własny sklep buduje się obok, bo tam zostaje to, czego na Allegro nigdy nie dostaniesz: baza klientów, kontrola nad zasadami i spokój. I nie chodzi o oszczędność na prowizji, bo w sklepie płacisz za ruch, który na Allegro dostajesz w cenie prowizji.
Dlaczego na start Allegro wygrywa
Liczby są bezlitosne dla nowego sklepu. Allegro odpowiada za około 42 procent polskiego rynku e-commerce, a jego sprzedaż w 2025 roku wyniosła 69,7 miliarda złotych. Marketplace’y jako całość odpowiadały w 2025 roku za 58 procent sprzedaży online.
To znaczy jedno: kupujący już tam są. Wystawiasz ofertę i jeszcze tego samego dnia możesz mieć zamówienie, bez pozycjonowania, bez kampanii, bez budowania marki. Nowy sklep na własnej domenie zaczyna od zera i przez pierwsze miesiące jest niewidoczny.
Dlatego odradzam start od samego sklepu, jeśli ktoś dopiero sprawdza, czy jego produkt się sprzedaje. Allegro jest najszybszym testem rynku, jaki mamy w Polsce.
Prowizja nie jest tym problemem, o który wszyscy się kłócą
Prowizja na Allegro wynosi od 1 do 17 procent w zależności od kategorii i naliczana jest od kwoty, którą płaci kupujący. Wystawienie oferty samo w sobie jest darmowe.
To jest jednak tylko stawka wyjściowa. Realny rachunek robią dopiero opłaty dodatkowe, o których piszę niżej, bo przy promowanych ofertach prowizja potrafi wzrosnąć o kilkadziesiąt procent.
W każdej dyskusji o Allegro prowizja jest pierwszym zarzutem. Tyle że w sklepie ten koszt nie znika, tylko zmienia nazwę. Średni koszt pozyskania klienta w polskim e-commerce mieści się w przedziale od 25 do 90 złotych, zależnie od branży i kanału, a miesięczne wydatki na marketing sklepu to zwykle od 1,5 do 15 tysięcy złotych.
Policz to na swoim koszyku. Przy zamówieniu za 200 złotych i prowizji 10 procent Allegro bierze 20 złotych. Jeśli w sklepie płacisz 40 złotych za pozyskanie klienta, wychodzisz gorzej. Różnica pojawia się dopiero przy drugim zakupie: na Allegro płacisz prowizję znowu, w sklepie ten klient jest już Twój i wraca za cenę maila.
Dlatego argument o oszczędności na prowizji jest słaby. Prawdziwe powody są inne.
Co realnie kupujesz razem z prowizją
Klient nie jest Twój. Kupujący jest klientem Allegro. Nie zbudujesz na tym listy mailingowej, nie zrobisz remarketingu, nie poinformujesz o nowej dostawie. Każda kolejna sprzedaż temu samemu człowiekowi kosztuje tyle samo, co pierwsza.
Spory rozstrzyga ktoś inny. Reklamacje i dyskusje kończą się zwykle po stronie kupującego, niezależnie od tego, kto ma rację. W sklepie decydujesz sam, w granicach prawa konsumenckiego.
Konkurencja widzi Twoje karty. Przy sprzedaży z katalogu konkurent podpina się pod tę samą kartę produktu, widzi, ile sprzedajesz, i wchodzi w ten sam towar, bo ma dowód, że się kręci. Zdjęcia i opisy też potrafią zniknąć do cudzej oferty. W sklepie nikt nie ma takiego wglądu.
Widoczność jest na sprzedaż i to jest najdroższa część. Skoro wszyscy mają ten sam produkt, o wyświetlenie zaczyna się płacić. I tu jest haczyk, którego wielu sprzedawców nie liczy: wyróżnienie oferty to nie tylko opłata dzienna, ale też wyższa prowizja od każdej sprzedaży z wyróżnienia, o mniej więcej 60 do 75 procent ponad stawkę podstawową.
Na liczbach wygląda to tak. Przy zamówieniu za 100 złotych plus 15 złotych dostawy i prowizji 10 procent zapłacisz nie 10 złotych, tylko około 20. A to dopiero podwyższona prowizja, bo samo wyróżnienie kosztuje osobno:
| Forma promowania | Koszt |
|---|---|
| Wyróżnienie standardowe | 19,90 zł co 10 dni |
| Wyróżnienie elastyczne | 2,90 zł za dzień |
| Pakiet Promo (pogrubienie i podświetlenie) | 3,90 zł za dzień |
| Promowanie na stronie działu | 29,90 zł co 10 dni |
Opłata za zwykłe wyróżnienie nalicza się co dziesięć dni, aż sam ją wyłączysz.
Osobno działa Allegro Ads, rozliczane za kliknięcie. Minimalny budżet dzienny to 3 złote przy emisji na samym Allegro i 15 złotych z siecią zewnętrzną, a stawki za kliknięcie zaczynają się w okolicach 30 groszy i dochodzą do około 2 złotych w elektronice czy motoryzacji. Kliknięcie płacisz niezależnie od tego, czy ktoś kupi.
Do tego dochodzą dopłaty do Smart, od 2 złotych przy mniejszych zamówieniach do 12 złotych przy droższych kurierskich, oraz monety Allegro po 1,23 złotego.
Zsumuj to i porównaj ze swoim podsumowaniem sprzedaży. Przyjmuje się, że kiedy całkowite opłaty przekraczają 30–35 procent obrotu, trzeba usiąść do rentowności. W dyskusjach sprzedawców zrzuty ekranu z takim poziomem opłat nie są rzadkością.
Konto może zniknąć. Na grupach sprzedawców regularnie wracają wątki o blokadach, po których biznes staje z dnia na dzień. Nie znam liczb, ile ich jest, ale znam skutek: jeśli to jedyny kanał, to razem z kontem znika cały przychód.
Czego własny sklep nie da Ci sam z siebie
Sklep nie ma ruchu. Wpiszesz sobie domenę, wejdziesz i będzie pusto. Trzeba za ten ruch zapłacić albo zbudować go pracą, czyli SEO, treściami i marką, a to trwa miesiącami. Ten ruch bywa też kapryśny, bo zależy od Google: zobacz, co robić, gdy sklep nagle spada w wynikach.
Sklep to też więcej roboty operacyjnej: płatności, wysyłki, zwroty, obsługa klienta i techniczna strona sklepu. Na Allegro część tego jest zrobiona za Ciebie.
Dlatego sklep, który powstaje jako ucieczka od prowizji, zwykle kończy się rozczarowaniem. Sklep, który powstaje jako drugi kanał obok działającego Allegro, ma czas się rozpędzić.
Sensowna kolejność: sklep obok, nie zamiast
Nie musisz wybierać. Kolejność wygląda tak:
- Zarabiaj tam, gdzie są klienci. Allegro zostaje kanałem numer jeden tak długo, jak dowozi przychód.
- Postaw sklep bez presji. Skoro nie musi utrzymać firmy od pierwszego miesiąca, może rosnąć spokojnie.
- Trzymaj jedno źródło prawdy o stanach. Sklep i Allegro muszą widzieć ten sam magazyn, inaczej sprzedasz towar, którego nie ma. To robota dla integratora albo dla API. Jeśli wybierasz narzędzie, porównaj koszty przy swojej liczbie zamówień: Base, Apilo czy Sellasist.
- Zbieraj klientów od pierwszego dnia. Zapis na powiadomienia, mail po zakupie, zgody marketingowe. To jest właśnie ten majątek, którego nie ma na Allegro.
- Przesuwaj ciężar stopniowo. Kiedy sklep zaczyna dowozić powtarzalny przychód, rośnie jego udział, a Allegro staje się kanałem pozyskania nowych klientów, nie jedynym źródłem życia.
Porównanie w skrócie
| Allegro | Własny sklep | |
|---|---|---|
| Ruch na start | Jest od pierwszego dnia (42% rynku, 69,7 mld zł GMV w 2025) | Zero, trzeba kupić albo zbudować |
| Koszt sprzedaży | Prowizja 1–17% od ceny brutto, przy wyróżnieniu wyższa o ~60–75%, plus opłaty za promowanie, Ads i dopłaty Smart | Marketing, koszt pozyskania klienta zwykle 25–90 zł |
| Czyj jest klient | Allegro | Twój, z mailem i zgodą |
| Kto rozstrzyga spory | Allegro, zwykle na korzyść kupującego | Ty, w granicach prawa |
| Wgląd konkurencji | Widzi Twoją sprzedaż w katalogu | Brak |
| Ryzyko | Blokada konta zatrzymuje sprzedaż | Ryzyko rozłożone, ale ruch na Tobie |
| Kiedy najlepszy | Start, test produktu, szybki przychód | Powtarzalni klienci, marka, długi termin |
Najczęstsze pytania
Czy własny sklep jest tańszy niż Allegro?
Nie w pierwszym roku. Prowizję zastępujesz kosztem pozyskania ruchu, a do tego dochodzi sklep i obsługa. Sklep zaczyna wygrywać, kiedy klienci wracają, bo drugi zakup nie kosztuje Cię już prawie nic.
Ile realnie kosztuje sprzedaż na Allegro?
Prowizja podstawowa to 1–17 procent zależnie od kategorii, liczona od kwoty brutto. Do tego dochodzą opłaty za wyróżnienia (19,90 zł co 10 dni za standardowe, 2,90 zł dziennie za elastyczne, 3,90 zł dziennie za Pakiet Promo, 29,90 zł co 10 dni na stronie działu), wyższa prowizja od sprzedaży z wyróżnienia (o około 60–75 procent), Allegro Ads rozliczane za kliknięcie (od około 0,30 zł, w droższych kategoriach do 2 zł), dopłaty do Smart oraz monety. Jeśli suma opłat przekracza 30–35 procent obrotu, warto przeliczyć rentowność.
Czy trzeba promować oferty na Allegro?
Formalnie nie, praktycznie przy popularnych produktach z katalogu bez promowania trudno o widoczność. Dlatego przy liczeniu marży promowanie warto traktować jak koszt stały, a nie dodatek.
Kiedy zacząć budować własny sklep?
Wtedy, gdy Allegro dowozi przychód, ale rośnie Twoja zależność od jednego kanału. Nie czekaj na moment, w którym musisz, bo wtedy budujesz pod presją.
Czy da się sprzedawać jednocześnie w sklepie i na Allegro?
Tak i to jest najczęstszy układ. Warunek jest jeden: wspólne stany magazynowe i jedno miejsce, w którym obsługujesz zamówienia. Bez tego zaczynają się anulaty i zwroty.
Czy sklep uwolni mnie od reklamacji i zwrotów?
Nie, prawo konsumenckie obowiązuje tak samo. Zmienia się to, kto rozstrzyga spory. W sklepie robisz to Ty, na Allegro platforma.
Czy warto rezygnować z Allegro po uruchomieniu sklepu?
Zwykle nie. Allegro dalej dostarcza nowych klientów, tylko przestaje być jedynym źródłem. Rezygnacja ma sens dopiero wtedy, gdy sklep dowozi przewidywalny przychód, a marża na Allegro przestaje się spinać.
Ile trwa, zanim sklep zacznie sprzedawać?
Przy pracy nad widocznością liczy się to w miesiącach, nie tygodniach. Dlatego sklep buduje się wtedy, gdy przychód idzie skądinąd.
O autorze
Adam Imielski, EcomFlowLab. Spinam sklepy z Allegro, hurtowniami i systemami magazynowymi, robię też SEO sklepów. Wcześniej sam prowadziłem e-commerce, więc znam obie strony tej rozmowy. Jeśli układasz sprzedaż w kilku kanałach naraz i chcesz to poukładać bez rozjazdu stanów, napisz do mnie.
Źródła
- Udział Allegro w rynku i wartość sprzedaży: itwiz.pl
- Prowizje Allegro 2026 (zakres stawek, naliczanie od ceny brutto): marzomat.pl, sky-shop.pl
- Opłaty za wyróżnienia, wyższa prowizja od ofert promowanych, dopłaty Smart, monety: raiseyoursales.pl, vsprint.pl
- Allegro Ads, model rozliczenia i minimalne budżety: help.allegro.com
- Koszt pozyskania klienta w polskim e-commerce: sellision.pl
