Analityka i raporty e-commerce
Wpinamy GA4, Tag Managera i Pixel z Conversions API tak, żeby liczby się zgadzały, a zgody były zgodne z RODO. Do tego raporty sprzedaży i marży z wielu kanałów zamiast ręcznie składanego Excela.
Co wpinamy
Z czym sklepy do nas przychodzą
- Reklamy się kręcą, ale nikt nie wie, które kampanie realnie zarabiają.
- GA4 pokazuje inne liczby niż panel sklepu i nie wiadomo, komu wierzyć.
- Baner cookies wisi, ale skrypty i tak ładują się przed zgodą.
- Raport rentowności powstaje raz w miesiącu, ręcznie, przez pół dnia.
- Po agencji został kontener GTM, do którego nikt nie ma dostępu.
Sami mierzymy własne strony trzema warstwami naraz: GA4 ze zgodami, licznikiem bez cookies i logami serwera. Dzięki temu wiemy z praktyki, ile ruchu znika w każdej z warstw i jak czytać różnice między nimi.
Częste pytania
Czy GA4 pokaże mi cały ruch?
Nie. GA4 widzi tylko gości, którzy zaakceptowali cookies, więc pokazuje dolną granicę. Dlatego tam, gdzie to możliwe, dokładamy drugą warstwę pomiaru bez cookies i uczymy, jak czytać różnice między nimi.
Czy to jest zgodne z RODO?
Tak, pod warunkiem, że baner zgód naprawdę blokuje skrypty przed zgodą, a Google i Meta dostają sygnał Consent Mode. Dokładnie tak to konfigurujemy i testujemy przed oddaniem.
Po co Conversions API, skoro jest Pixel?
Pixel działa w przeglądarce, więc ad-blocki i brak zgody potrafią zabrać sporą część sygnału. Conversions API wysyła zdarzenia z serwera, a deduplikacja pilnuje, żeby nic nie liczyło się podwójnie. Kampanie optymalizują się na pełniejszych danych.
Skąd weźmiecie dane do raportów?
Z tego, czego już używasz: BaseLinker, sklep, marketplace’y, system księgowy. Spinamy źródła po API i budujemy raport, który generuje się sam, w rytmie, jakiego potrzebujesz.
Chcesz wiedzieć, co naprawdę zarabia?
Opowiedz, czym mierzysz sprzedaż dzisiaj. Powiemy, czego brakuje, co się dubluje i od czego zacząć.
Umów bezpłatną rozmowę